Finał WSOP November Nine przysporzył nam nie lada emocji!
Wszystko wydarzyło się pół godziny po północy z 8 na 9 listopada w Las Vegas, podczas gdy w Europie mieliśmy już przedpołudnie! Rywalizacja rozpoczęła się po 17:00 i trwała 7 i pół godziny.
Po raz pierwszy na World Series of Poker mieliśmy dwójkę europejczyków w finale! Pokerzysta z Czech Martin Staszko i z Niemiec Pius Heinz starli się w finałowym pojedynku, po uprzednim odesłaniu Bena Lamba na 3 pozycję. Lamb nie powinien jednak narzekać, gdyż zgarnął ponad 4 mln dolarów nagrody.
Niemiecki młodzieniec górował nad przeciwnikami stackiem i utrzymał tę przewagę do samego końca. Końcówka heads-up przyszła około 293 rozdania, kiedy to Staszko za sprawą chybionego dobierania do koloru dał sobie wyrwać lwią część żetonów. Heinz miał wówczas na ręce, a Staszko . Stół, na którym znalazło się zachęcił Czecha do podjęcia ryzyka, ale turn w postaci i river przyniosły mu klęskę, dzięki której Heinz zwiększył swą przewagę do 161,5 mln chipsów w stosunku do 44,4 rywala.
Kilka rozdań później wszystkie żetony Czecha znalazły się na środku stołu po tym jak zagrał on z buttona za 39,5 mln mając zaledwie . Widocznie wciąż liczył na swój niespełniony kolor w treflach lub chociaż średni strit, ale nie dane mu było dobrać to tych układów. Heinz miał mocne , a stół w postaci nie zachwiał jego zwycięskiej pozycji.
Niemieccy fani poderwali się z gromkim rykiem tryumfu, a radość zwycięzcy w białym kapturze została zwieńczona nagrodą 8,7 miliona dolarów i złotą bransoletką WSOP - najcenniejszym pokerowym trofeum świata. Po chwili uradowany pokerzysta okryty narodową flagą ochoczo pozował do zdjęć z AK i bransoletką w rękach.
Obaj przeciwnicy grali świetnego pokera przez cały lipcowy turniej oraz przez cały finał November Nine. Obaj też przejdą do historii jako pierwszy nieamerykański duet finałowego stołu WSOP Main event. Pius Heinz jest pierwszym Niemcem, który go wygrał, a Martin Staszko pierwszym Czechem na drugim miejscu. Obaj zainkasowali największe pokerowe premie w historii swoich państw!
O sukcesie może jednak mówić wszystkich dziewięciu finalistów WSOP 2011. Po pierwsze dojść do stołu finałowego World Series of Poker Main Event i pokonać tysiące graczy to już nie lada wyczyn, a po drugie wypłaty były wręcz bajeczne. Przyjrzyjmy się ich strukturze:
1. Pius Heinz – 8.715.638$
2. Martin Staszko – 5.433.086$
3. Ben Lamb – 4.021.138$
4. Matt Giannetti – 3.012.700$
5. Phil Collins – 2.269.599$
6. Eoghan O’Dea – 1.720.831$
7. Bob Bounahra – 1.314.097$
8. Anton Makiievskyi – 1.010.015$
9. Sam Holden – 782.115$
Tak atrakcyjne premie finaliści zawdzięczają olbrzymiej frekwencji i wysokiemu wpisowemu. Event #58: No-Limit Hold’em Championship $10,000 WSOP Main Event zgromadził w tym roku aż 6.865 pokerzystów, którzy przez 12 dni, między 7, a 19 lipca 2011 walczyli o jedno z dziewięciu finałowych miejsc i szansę na udział w listopadowym finale. Kolosalna pula nagród w wysokości 64.540.858 dolarów została rozdzielona wśród 693 najlepszych. Więcej informacji na temat tegorocznej, 42. edycji World Series of Poker można przeczytać w naszych artykułach:
Tych dziewięciu śmiałków ma teraz szeroko otwarte drzwi do wielkiej pokerowej kariery. Będą mile widzianymi gośćmi na wszelkich pokerowych turniejach w najbliższym czasie, a być może z niektórymi z nich podpisane zostaną lukratywne pokerowe kontrakty, tak jak z Piusem Heinzem, który kilka dni temu zasilił szeregi niemieckiego Team PokerStars Pro.
Dla nas 42nd WSOP był wspaniałą atrakcją, która przejdzie do historii i na stałe zapisze się w naszej pamięci jako jedna z największych imprez pokerowych świata, o której mieliśmy przyjemność pisać. Teraz musimy poczekać 8 miesięcy i znów zobaczymy błysk flaszy i złotych bransoletek w Las Vegas.
Nie jest to wszakże koniec przygody z World Series of Poker. Wciąż trwa amerykańskie tournee WSOP Circuit 2010/2011, z którego relacje zamieszczamy regularnie na łamach naszego portalu.
PokerPolonia.pl



Komentarze: 6
„Dokonało się” – rzekł Staszko i oddał ducha:P Gratulujemy zwycięzcy.
No i po wszystkim… Choć zupełnie nie rozumiem ostatniego zagrania Staszki…
Gratulujemy Heinzowi! Skubaniec, nie dość, że się dorobił 8 milionów to jeszcze go do Teamu Poker Stars wzięli… Fuks!
A Czechy miały szansę na historyczne zwycięstwo… Gratuluję obydwu finalistom, świetny final, swietne wrażenia… Oby do przyszłego roku:)
Brawo Pius Heinz! Ależ niemieckie nazwisko! Ale to musiałabyć sraczka grając przy takiej górze kasiuty… Masakra
Szwab ma imię jak papież i nazwisko jak ketchup