Udało mi się ostatnio poprawić organizację mojej gry na PokerStars, dzięki czemu postaram się w październiku wyprzedzić założony plan zdobywania punktów VPP. Może zabrzmi to nieco dziwnie, ale "multitabling" sam w sobie jest stosunkowo łatwy. Problemem są natomiast wszystkie kwestie "okołogrowe".
Przykładowo, jeżeli gram 2,5-3 godzinną sesję na 16 stołach, to w praktyce, ze względu na ciągłą selekcję gier, zaliczam w tym czasie 50-70 rożnych stołów! Oznacza to, że zmieniam któryś ze stołów średnio co 2-3 minuty! Do tego dochodzi jeszcze znakowanie przeciwników. W standardzie oznaczam graczy na cztery sposoby: regulars, short, fish i slaby-ale-nie-typowy-fish. Mam tak już oznaczonych kilkanaście tysięcy graczy i podczas każdej sesji przynajmniej kilkadziesiąt oznaczę dochodzi. A gdzie tu czas na grę?
Jeśli profity z gry, to z wrześniowych wyników mogę być zadowolony, choć ostatni tydzień to istna sinusoida. W sumie po rozegraniu 178.000 rozdań osiągnąłem zysk na poziomie 1,15 dużych blindów na każde 100 rozdań (1,15bb/100), nie licząc oczywiście korzyści płynących z Klubu VIP PokerStars. Co ciekawe, największy plus notuję na stawkach $2/$4 i $3/$6, podczas gdy na $1/$2 jestem na minus.
Zastanawiałem się z czego to wynika i wydaje mi się, że po prostu nieco zbyt często doprowadzam tam do all-inów i w ogóle mniej się przykładam, w porównaniu do wyższych stawek. A może to zwykły przypadek? Nie mogę jednak na razie zrezygnować z gry na $1/$2, bo ciężko będzie mi skompletować 16 dobrych stołów na stawkach $2/$4 i $3/$6.

Przy tej ilości gry, wraz z nabywanym doświadczeniem, niestety często zauważam popełniane przeze mnie błędy. Po jakimś wykonanym automatycznie zagraniu, zaraz orientuję się, że jest ono łatwe do wykorzystania przez uważnych rywali. To rzecz do poprawy, ale nie za wiele nie uda mi się z tym zrobić teraz. Wszystko muszę odkładać na przyszły rok. Prawdę mówiąc nie mogę się tego doczekać, bo przykładając się do ilości gier od początku roku, będę mógł sobie pozwolić na około 8-10 dni wolnych w miesiącu, a i tak status Supernova Elite mogę wyrobić z niezłym zapasem.
Tak na prawdę, gdybym się bardzo postarał to wystarczyłoby mi 12-13 dni gry w miesiącu, aby zgromadzić rocznie 1.000.000 punktów VPP. Zastanawiam się wiec nad takim rozwiązaniem, by zamiast na 16, grać na 10-12 stołach, bez stawek $1-$2, za to na stawkach $5-$10, na których na razie gram bardzo epizodycznie. Dzięki temu, w górę poszłaby jakość gry i skupienie, a punkty nadal zbierałbym w tym samym tempie. Teraz w zależności od tego jak dużo proporcjonalnie mam stołów $1-$2 względem $2-$4 i $3-$6, w godzinę mogę wyrobić zarówno 500 jak i 1000 punktów VPP.
Tyle wpisu na teraz, wracam do gry. Do zdobycia w tym roku postało mu wciąż kilkaset tysięcy punktów VPP...
Grzegorz "DaWarsaw" Mikielewicz
