Wszystko zaczęło się przed godziną 20.00 w jednym z łódzkich lokali. Grupa znajomych zebrała się wówczas, by spędzić miło czas i przy piwie pograć w Holdema. Nie było im to jednak dane, gdyż nim jeszcze się rozpoczęła gra – do akcji wkroczyli celnicy. Zastali uczestników turnieju przy stołach, na których leżały karty i żetony. Doprowadziło to do niemal dwugodzinnych przesłuchań osób, które znajdowały się w pobliżu stołu.
Ponieważ gra w ogóle się nie rozpoczęła raczej nie możemy spodziewać się żadnych zarzutów.
Z informacji osób, które były na miejscu zdarzenia, możemy się dowiedzieć o kilku „panach w kominiarkach”, którzy bronili wejścia, podczas, gdy pozostali funkcjonariusze przesłuchiwali zebranych.
Po wydarzeniach w Szczecinie, która to okazała się absolutnym absurdem, nadzieje wszystkich, że takie bezsensowne naloty zostaną przerwane przepadły. Po raz kolejny służby pokazują, że tak poważne przestępstwo jakim jest wieczór przy kartach ze znajomymi na pewno nie pozostanie bez reakcji. Czym jeszcze nas zaskoczą? Dopóki nie zostaną wprowadzone odpowiednie i nareszcie sensowne regulacje, możemy spodziewać się wszystkiego.
PokerPolonia.pl